29 czerwca 2017

Epilog

Verba-Młode wilki cz 10-polecam całą serie

–Uważaj na siebie –szepcze po czym całuje jego usta. On się delikatnie uśmiecha.
–Spokojnie. Tyle razy jeździłem i nic sie nie stało to i teraz nic sobie nie zrobię–zapewnia mnie mój chłopak.
–Jorge, po prostu się o ciebie martwie–odpowidam. Chłopak mocno mnie przytula.
–Wiem Tini. Ale wiesz, że w ciąży nie powinnaś się denerwować–poucza mnie. Ja cicho wzdycham.
–Jedź już–mówię. On odpala motor i wyjeżdża z garażu. Ja wracam do domu. Martwie się o niego za każdym razem kiedy gdzieś jedzie. Szaleje na tym motorze jak nie normalny. Nagle słyszę pisk opon w pobliżu. Wybiegam z domu i biegne na miejsce. Kiedy widzę mojego chłopaka przygniecionego przez motor zalewam się łzami.

Budzę się cała zalana potem. Po raz kolejny śni mi się sytuacja z przed dwóch lat. Wypadek Jorge. Jego śpiączka. Nasza córeczka ma już roczek. Szkoda że Jorge nie mógł jej poznać. Wstaje. Ubieram się w moje ulubione czarne rurki i do tego biały sweterek. Tak ubrana idę do szpitala. Od razu kieruje się do sali ukochanego. Siadam przy nim i składam na jego ustach delikatny pocałunek.
–Hej, Jorge. Jak się czujesz? Bo ja źle. Tęsknie za tobą. I Amelia też. Brakuje nam ciebie. Mi ciebie brakuje. Twoich pocałunków, twoich ramion i twojego zabójczo pięknego uśmiechu. OH Jorge. Błagam wróć do mnie. Ja już sobie nie daje sama rady –mówię przez łzy. Przytulam się do jego klatki piersiowej. Wsłuchuje w rytm bicia jego serce. Podchodzi do na lekarz. Sprawdza wszystkie parametry.
–Możeny porozmawiać?–pyta mnie. Ja kiwam głową na tak i nie chętnie odchodze od łóżka mojego ukochanego.–Mam dla pani złą wiadomość. Serce pani chłopaka przestaje bić. I albo on umrze, a jego sprawne narządy wewnętrzne zgodnie z jego wolą pójdą na przeszczepy dla innych, albo on sam przejdzie przeszczep serca–mówi lekarz z przykrością w głosie. Ja siadam załamana na krześle. Lekarz obok mnie.–Pani Stoessel jaka decyzja?–pyta z wielkim bólem.
–Oddam mu swoje serce–mówię pewna swoich słów. Lekarz daje papiery do podpisania. Ja podpisuje w odpowiednim miejscu. Lekarz każe mi się przygotować na zabieg. Ja w tym czasie pisze krotki list do Jorge.


Drogi Jorge

Oddałam ci moje serce. Zrobiłam to z miłości do ciebie. I mam ogromną prośbę:opiekuj się naszą córeczką. Ma na imię Amelia. Ja będę patrzeć na was z gory. Nigdy was nie opuszcze.


                          Kocham cię
Twoja niedoszła pani Blanco


Kłade list obok jego łóżka. Zawożą mnie na sale. Wykonują zabieg. Odchodze do pana szczęśliwa. Oddałam życie w imię miłości.


Po kilku latach kiedy Amelia dorosła Jorge zabrał ją na grób matki i opowiedział jej całą historię. Dziewczynka jest dumna z tego jaka była jej matka.

****
Iiii koniec. Mamy epilog. Nie skończyło się dobrze. Taki był plan. Ale spokojnie. Niedługo pojawi się prolog nowego FF k Leonettcie. Niedługo czyli po 7 lipca. Ogólnie co kolowiek pojawi się po 7 lipca. W miedzy czasie zapraszamy was na mój nowy blog: Blog. Mam nadzieje, że się wam spodoba. Tam jest prolog ale myślę,że niedługo pojawi się rozdział 1. W

4 komentarze

  1. Cuuuuuuuudoooooo
    Oddała serce z miłości do Jorge
    😭😭😭
    Amelia miała wspaniałą mamę teraz jej został tylko ojciec.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tu płacze.
    Tini oddała swoje serce Jorge.Szkoda że Amelia nie pozna swojej mamy.

    OdpowiedzUsuń