30 stycznia 2016

Rozdział 6 cz.2

Violetta

Po tym jak ja i Leon skończyliśmy śpiewać i spojrzeliśmy sobie w oczy wiedziałam jedno-muszę mu powiedzieć że go kocham. I zrobię to dzisiaj. Co będzie to będzie. Po skończeniu lekcji muzyki wyszłam z Leonem i resztą z klasy. Fran i Tomas zostawili nas samych.
-Leon możemy się spotkać dzisiaj po południu-zapytałam.
-Jasne-odpowiedział-spotkajmy się dzisiaj o 17 w parku-dodał.
-Okej-potwierdziłam zadowolona.

Po lekcjach

Właśnie wróciłam do domu. Od razu zaczęłam się szykować na spotkanie z Leonem. Ubrałam się w to:
Zrobiłam sobie jeszcze lekki makijaż i wyszłam z domu. Kiedy dotarłam w umówionym miejscu czekał na mnie Leoś. Przywitałam się z nim buziakiem w policzek.
-Leon muszę ci coś powiedzieć.
-Ja tobie też-powiedział-To może ty zacznij.
-Leon bardzo mi na tobie zależy. Wiesz o tym prawda-pokiwał twierdząco głową-Tylko że ostatnio poczułam do ciebie coś więcej. Ja się w tobie zakochałam-mówie na jednym wydechu. Po moich słowach Leon robi coś czego się nie spodziewałam-całuje mnie.
-Ja w tobie też Vilu-mówi po oderwaniu-Mam pytanie-Zostaniez moją dziewczyną?
-TAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-mówie i rzucam mu się na szyję całując go w usta.

*********************************************************************************
Hej. Nareszcie mamy leonettę. Kto się cieszy. Komentujcie,głosujcie a ja się z wami żegnam. Besos Vivien.

28 stycznia 2016

Informacja

Hej. Jak widzicie zmierzam do tego aby utworzyć leonettę. Tylko że rozdziałow tego opoeiadania przewiduje jeszcze 10/11. A później jakie chcecie opowidanie. Tu są moje propozcję:

1. Violetta chodzi do gimnazjum i prowadzi bloga. Wie o tym tylko jej najlepszy przyjaciel-Leon.
2. Leon jest najbardziej rozpoznawalnym chłopakiem w liceum. Vioeltta przeprowadza się do BA. Jest raczej cicha i nieśmiała. To by wygładało tak.
A może wy macie jakieś inne propozycję. Jak tak to piszcie w komach.
Besos Vivien

20 stycznia 2016

Rozdział 6 cz.1

2 tygodnie później

Leon

Przyjaźń między mną,Tomasem,Vilu i Fran bardzo się rozwinęła.Staliśmy się sobie bliżsi. Razem z nimi wiem że mogę wszystko. Dzisiaj mamy zaprezentować Angie napisane przez nas piosenki. Piosenka napisana prze ze mnie i Violettę opowiada o tym,że razem możemy wszystko. W przenośni. Czuję,że z dnia na dzień podoba mi się coraz bardziej. Dowiedziałem się,że jakiś tam ich kolega jest w szpitalu. Ma na imię Diego jak dobrze pamiętam. Miał jakiś wypadek czy coś. Właśnie siedzimy na chemii. Nie mogę doczekać się muzyki,którą swoją drogą mamy na następnej lekcji.

Następna lekcja-muzyka

-Kolejna para za nami. Świetnie wam poszło-mówi Angie.-Teraz zapraszam na scenę Violette i Leona-dopowiada. Razem z Vilu wchodzimy na scenę. Ja staję przy kibordzie a Viola obok mnie. Kiedy słychać pierwsze nuty piosenki ona zamyka oczy. Zaczynamy śpiewać piosenkę:

No soy ave para volar
Y en un cuadro no sé pintar
No soy poeta, escultor
Tan sólo soy lo que soy
Las estrellas no sé leer
Y la luna no bajaré
No soy el cielo, ni el sol
Tan sólo soy
Pero hay cosas que sí sé

Ven aquí te mostraré
En tu ojos puedo ver
Lo puedes lograr, prueba imaginar
Podemos pintar colores al alma

Podemos gritar iee eé
Podemos volar sin tener alas
Ser la letra en mi canción
Y tallarme en tu voz.
No soy el sol que se pone en el mar

No sé nada que esté por pasar
No soy un príncipe azul
Tan sólo soy
Pero hay cosas que sí sé

Ven aquí te mostraré
En tu ojos puedo ver
Lo puedes lograr (lo puedes lograr...), prueba imaginar
Podemos pintar colores al alma

Podemos gritar yeh
Podemos volar sin tener alas
Ser la letra en mi canción
No es el destino

Ni la suerte que vino por mí
Lo imaginamos y la magia te trajo hasta aquí
Podemos pintar colores al alma

Podemos gritar yeey
Podemos volar sin tener alas
Ser la letra en mi canción
Podemos pintar colores al alma

Podemos gritar yeh
Podemos volar sin tener alas
Ser la letra en mi canción
Y tallarme en tu voz.


Po skończeniu piosenki usłyszeliśmy ogromne brawa. Nie przejmowaliśmy się tym bo byliśmy za bardzo zajęci patrzeniem sobie w oczy. Dopiero głos Angie wybudził nas z tego transu. To było coś magicznego.


*********************************************************************************
Okej. Witam was w rozdziale 6. A w zasadzie w jego części. Nie mam siły na notkę więc besos. do zobaczenia niedługo.

5 stycznia 2016

rozdział 3

Violetta
Po lekcji razem z Tomasem - który także jest moim przyjacielem i Fran oprowadzaliśmy Leona po szkole. Jest super chłopakiem. Zauważyłam że Gery patrzy się na naszą czwórkę. Jak by wzrok mógł zabijać to bym nie żyła. Leon non stop się mi przyglądał i się do mnie uśmiechał, co sprawiało mi ogromną radość. W dodatku kiedy się uśmiecha ma takie słodkie dołeczki. ON w ogóle jest słodki. Moje rozmyślenia przerwał dzwonek na lekcje. Teraz mieliśmy muzyke. Mój ulubiony przedmiot. Lubie śpiewać i tańczyć. To moja pasja. Wchodząc do klasy o coś się potknęłam i gdyby nie to że Leon ma dobry refleks poznałabym się bliżej z podłogą. Kiedy postawił mnie już na równe nogi podziękowałam mu i usiedliśmy do swoich ławek ja koło Fran a on koło Tomasa. Chłopaki bardzo dobrze się dogadują. Fajnie by było gdyby się zaprzyjaźnili. Może wtedy między mną a Leonem było by coś więcej. Nagle do klasy weszła nauczycielka. Przywitaliśmy się z nią i zaczeliśmy lekcje.
Leon
Violetta jest śliczna. Muszę mieć jej numer telefonu. Chciałbym poznać ją bliżej i być może w przyszłości z nią być. Muzyka to mój ulubiony przedmiot. Kocham śpiewać i tańczyć. Z myśleń wyrwał mnie głos nauczycielki.
-Okej dzieciaki nowy rok szkolny i w ogóle ale zasady te same. Waszym pierwszym zadaniem będzie skomponowanie piosenki w parach damsko-męskich. Będziemy losować. Zaczynamy od Violetty. Viola będzie w parze z...Leonem.-jak tylko to usłyszałem to się szeroko uśmiechnąłem. Zauważyłem że reakcja Vilu też taka była. Później pani losowała inne pary. Ja tylko słuchałem kiedy losowała partnera Fran. Jak się okazało był nim Tomas. I tak zleciała nam cała lekcja. Na przerwie z resztą powymienialiśmy się numerami telefonów. Później mieliśmy jeszcze 5 lekcji i do domu.

One shot ,,Wyjątkowy sylwester

Hej. Nazywam się Violetta Castillo i mam 17 lat. Od kiedy byłam mała zawsze kochałam święta ale nienawidziłam Sylwestra. Kiedy pomyślę,że jest on już za dwa dni to aż mnie ciarki przechodzą. Tylko że w tym roku mój kochany bff poprosił mnie abym poszła z nim na imprezę. Zgodziłam się,ponieważ Leon jest dla mnie najważniejszą osobą na świecie. Tak to dziwnie brzmi,ale tak jest znamy się od urodzenia. Teraz obecnie jestem z moimi przyjaciółkami na zakupach. Kupiłam już kilka rzeczy ale nadal nie znalazłem idealnej sukienki na imprezę. Przy Leonie muszę wyglądać perfekcynie. Tak wiem mam obsesję na punkcie wyglądu,a szczególnie jeśli chodzi o mój wygląd przy moim cudnym przyjacielu. -VIOLETTA-z przemyśleń wyrwał mnie głos mojej przyjaciółki-słuchasz nas -Tak jasne. -Już Ci wierzę-odpowiedziała druga.Francesca i Ludmiła są moimi przyjaciółkami od dłuższego czasu. -Dziewczyny o co chodzi-zapytałam.
-Patrz-powiedziały a ja popatrzyłam w miejsce o którym mówiły. Zobaczyłam tam...-idealna prawda. I Leonowi się spodoba-...piękną sukienkę która była lekko rozkloszowana u dołu. W całości była wykonana z koronki. Była idealna. -Jaki kolor koszuli będzie miał twój brat-tak Leon i Fran ostatnio się dowiedzieli,że są rodzeństwem. -Czerwony albo niebieski. A co?-powiedziała. -Tak się pytam-powiedziałam. Poszłyśmy i dokładnie ją obejrzałyśmy i okazało się,że ma z tyłu piękną kokardę. Wziełam dwie czerwoną i niebieską. No co jestem kobietą. Po zakupach poszłam z dziewczynami do naszej ukochanej kawiarni. Po godzinie gadania o swoich strojach na imprezę wróciłam do domu,gdzie czekał na mnie Leon. Trochę mnie to zdziwiło nie powiem że nie. Cieszę się że mnie odwiedził. -Violetta możemy porozmawiać w cztery oczy-zapytał mnie po tym jak się z nim przywitałam -Okej. Coś się stało? Mam się bać?-zapytałam. On się tylko zaśmiał i podkręcił przecąco głową. Kiedy byliśmy już u mnie w pokoju trochę się stresowałam jak zawsze kiedy jestem z nim sama. -Okej. Vilu impreza zaczyna się o 18 ale chciałbym żebyś była gotowa na 16. Chcę Cię zabrać w jedno miejsce. Możesz to dla mnie zrobić-zapytał...niepewnie? Leon Verdas mówi coś NIEPEWNIE. Nowość -Tak jasne. Ale gdzie ty chcesz mnie zabrać?-zapytałam. -Zobaczysz-powiedział dając mi buziaka w policzek bardzo blisko ust. Czy mówiłam wam już,że jestem w nim zakochana. Nie. To teraz wam to mówię. A najgorsze jest to że ja z dnia na dzień zakochuje się w nim coraz bardziej. Przytulam się jeszcze do niego,a potem on wychodzi,a ja zostaje sama z moimi myślami. Później idę do łazienki gdzie wykonuje wszystkie wieczorne czynności i idę spać. 2 dni później-Sylwester Jest godzina 15:45. Za 15 minut ma przyjść po mnie Leon. Ciekawe co chcę mi powiedzieć. Poprawiam jeszcze makijaż i schodzę na dół,ponieważ słyszę dzwonek do drzwi. Jestem ubrana w czerwoną sukienkę gdyż Leoś ma na sobie koszule w takim kolorze. -Hej-witam się z nim całusem w policzek -Hej-odpowiada. Albo mi się wydaje albo on się czymś denerwuje-idziemy-pyta. -Tak chodźmy-mówie i wychodzimy z mojego domu. -Leon wszystko okej-pytam po pewnym czasie. -Tak-odpowiada-usiądźmy-mówi wskazując na ławkę. Siadamy na niej,a ja się w niego wpatruje.-Muszę ci coś powiedzieć. -Co się dzieje-pytam. -Wiesz że znamy się już długo-kiwam twierdząco głową-i bardzo mi na tobie zależy. Wiem,że mogę zawsze na Ciebie liczyć. Ty wiesz,że zawsze możesz liczyć na mnie. -Do rzeczy Leon-mówię. -Ja...-zaczyna-...Ja się w tobie zakochałem. Już dawno temu przestałem patrzeć na Ciebie jak na przyjaciółkę.-mówi patrząc mi w oczy. -Ja też Leon-mówię. -Ty też co-pyta nie rozumiejąc mojej wypowiedzi -Ja też jestem w tobie zakochana Od bardzo dawna-mówię. Po moich słowach robi coś czego się nie spodziewałam. Całuje mnie w usta. -Violu czy zostaniesz moją dziewczyną-pyta. -TAK!!!!!!!!!!!!!Od dawna o niczym innym nie marzę-mówię rzucając mu się na szyję. Później patrzymy sobie w oczy i znowu się całujemy. Trzymając się za ręce idziemy na impreze. 6 godzin później Całą noc bawiłam się z Leonem. Za 2 minuty pól noc. To jest najlepszy sylwester w moim życiu. -5.4.3.2.1 SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU-krzyczą wszyscy. Leon odwraca mnie w swoją stronę i składa delikatny pocałunek -Kocham Cię-mówi. -Ja Ciebie też-odpowiadam.To był niezapomniany dzień. *************************************************************************************** Hej. Witam was w to noworoczne południe. Jest to pierwszy post w 2016 roku na tym blogu. Na drugim blogu niedługo pojawi się one shot noworoczny. Postaram się też dodać rozdziały. A tak po za tym wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Besos Vivien